niedziela, 5 lutego 2012

IV cześć IV rozdziału

Na początek zaprowadził nas do wielkiej sali , jak można się było domyslić po machoniowych trybunach , boisku do siatki i koszykówki , była to sala gimnastyczna .
-Pierwsza lekcja : Wychowanie fizyczne - poinformował nas Ian i poszedł porozmawiać z jakims facetem w stroju sportowym
-Zimno ci ? - Isa zauważyła że drżę , własciwie nie było mi zimno , drżałam raczej z emocji
-Nie
-Nie przejmuj sie , to twoja pierwsza lekcja WF będziesz miała fory , dadzą ci tylko krótką pokazówkę i każą się rozciągać , tylko tyle . Spójrz na nich - wskazała na grupkę ludzi którzy grali w kosza , w pewnym momencie jeden z nich podskoczył tak wysoko że zaczełam się bać że walnie głową w sufit , a trzeba było zauwazyć że hala mogła mieć nawet 15 metrów wysokosci - oni mają najgorzej , są szkoleni do wojska , aby bronić nas przed wilkołakami , prawdopodobnie kiedyś jeden z nich będzie twoim ochroniażem , członkowie rodów królewskich zawsze mają kogoś kto ma ich bronić .
Spojrzałam na nią tępym wzrokiem i ruszyłam w kierunku Iana , który widząc że do niego zmierzam odwrócił się do mnie
-Masz tu strój dla ciebie i Isabeli - podał mi dwa różowe worki , miałam nadzieję że nasze stroje które mają być w tych workach nie są tego samego koloru co worek - powiedz jej że ma cię zaprowadzić do dziewczęcej szatni i macie sie przebrać.
Wróciłam do Isy i powiedziałam jej to co kazał Ian , chwyciła mnie za rękę i zaczeła prowadzić w kierunku drzwi , zeszłyśmy po schodach i weszłyśmy do małego pomieszczenia w którym kłebiło sie mnóstwo dziewczyn które gadały ze sobą zawzięcie , kiedy weszłysmy gwar ucichł i oczy wszystkich dziewczat skierowały sie na nas
-To ty jestes ta nowa ? - zwróciła się do mnie dziewczyna , była ruda i wysoka , na moje oko ładna
-Tak , to ja we własnej osobie , mam na imię Amy
-Ja jestem Sara , tamta to Lily , - wskazała na szczupłą blondynkę - a ta to Meredith , ale mówimy na nią Red
-Miło mi , a tam to kto ? - Skinełam głową w kierunku dziewczyny siedzącej w koncie , była tęgawa , miała piegi . Jako jedyna siedziała sama i czytałą ksiażkę
-To Sam , klasowy kujon i ofiara losu - Sara specjalnie podniosła głos , aby dziewczyna ją usłyszała , ale Sam nie zwróciłą na nią uwagi - nie warto sobie nią zawracać głowy , my ci pokażemy co i kto w tej szkole się liczy
-Chodź Amy , przebierzemy sie - szepnęła mi do ucha Isa
-Pokażemy wam wolne wieszaki , kiedy usłyszałyśmy że macie przyjść zajęłyśmy je od razu - pokazała dwa wieszaki na srodku sali - zapraszam , mam nadzieję ze się wam podobają - od razu zauważyłam że Sara jest dziwna , próbowała sie nam podlizać , pewnie dlatego ze jesteśmy z królewskiego rodu .
     Kiedy byłysmy juz przebrane dziewczyny zaprowadziły nas z powrotem na halę , podszedł do nas mężczyzna z którym wczesniej rozmawiał Ian
-No dobrze dziewczęta , pewnie poznałyście już Amy. Chodzcie pójdziemy poćwiczyć - zaprowadził nas na srodkowy sektor i kazał Lily poprowadzić rozgrzewkę .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz